Na ryby z synem autem: plan weekendu, trasa i koszt paliwa
· Zaktualizowano: · 5 min czytania · Krzysztof
Weekend na rybach z synem zaczyna się od planu jazdy: trasa, postoje, koszt paliwa liczony wzorem i lista rzeczy do bagażnika. Pokazuję, jak to ułożyć, żeby dojazd nie zjadł budżetu ani dobrego humoru.
Co drugi weekend jeżdżę kilkaset kilometrów do syna, więc planowanie trasy mam we krwi. Wyjazd na ryby wygląda podobnie: liczy się dojazd, godziny postojów i to, ile kosztuje paliwo, bo reszta weekendu ma być dla syna, nie dla stacji benzynowej. Poniżej układam plan wyjazdu autem krok po kroku, z przykładowym rachunkiem, który możesz podstawić pod własne dane.
Plan weekendu: kiedy wyjechać i na co zwrócić uwagę
Ryby biorą najlepiej o świcie i o zmierzchu, więc ramy dnia wyznacza wschód słońca, nie godzina śniadania. Prosty plan na sobotę i niedzielę wygląda tak:
piątek wieczorem: pakowanie auta i tankowanie, żeby rano nie tracić czasu na stacji,
sobota przed świtem: dojazd nad wodę, rozłożenie sprzętu, długi dzień łowienia z przerwą na obiad,
niedziela: krótszy poranek i wyjazd w drogę powrotną na tyle wcześnie, żeby uniknąć popołudniowych korków.
Zezwolenie załatw przed wyjazdem. W Polsce do łowienia wędką potrzebna jest karta wędkarska oraz zezwolenie uprawnionego do rybactwa, na przykład okręgu PZW, na konkretnym łowisku. Zasady dla dzieci i młodzieży sprawdź w regulaminie i samym zezwoleniu, bo nie chcę podawać Ci szczegółów z pamięci.
Trasa i postoje
Wybierz łowisko tak, żeby dojazd mieścił się w rozsądnej liczbie godzin. Z dzieckiem lepiej jechać krócej i spokojniej niż gonić ostatni kilometr. Zaplanuj postój co mniej więcej półtorej do dwóch godzin, a trasę sprawdź w aplikacji, która pokazuje stacje na szlaku. Jak ułożyć tankowanie, opisaliśmy w tekście jak zaplanować tankowanie w długiej trasie.
Kilka zasad, które się sprawdzają:
zatankuj wcześniej, w okolicy domu, a nie na pierwszej stacji przy łowisku, bo w miejscowościach turystycznych bywa drożej,
trzymaj się dróg publicznych: ruch aut w lesie dozwolony jest tylko drogami publicznymi, a leśnymi tam, gdzie są oznakowane jako dostępne,
nie zostawiaj silnika na biegu jałowym: w obszarze zabudowanym jest to zabronione, a poza nim to zwykła strata paliwa,
zgaś silnik przy rozkładaniu sprzętu, nawet jeśli to tylko dziesięć minut.
Na podjeździe do łowiska zwolnij i zostaw auto tak, żeby nie blokowało dojazdu. Jeśli jedziesz szutrem, zwiększ odstęp od pojazdu z przodu i zapnij pasy dziecku, zanim ruszysz. Nad wodę wieziemy przecież nie tylko sprzęt.
Koszt paliwa: wzór i przykład
Koszt paliwa na wyjazd policzysz jednym wzorem: długość trasy w obie strony × spalanie na 100 km ÷ 100 × cena litra. Dla paliwa w LPG wzór jest ten sam, zmienia się tylko spalanie i cena.
Przykład z założeniami, nie z konkretnego wyjazdu: 240 km w jedną stronę, czyli 480 km razem, auto pali 7 l/100 km na benzynie, cena 6,50 zł/l (wartość przykładowa, podstaw swoją). Wychodzi 480 × 7 ÷ 100 = 33,6 l, czyli 33,6 × 6,50 = 218,40 zł. Przy innych założeniach, 9 l/100 km na LPG i 3,20 zł/l (też przykładowo), wyjdzie 43,2 l i 138,24 zł. Do tego dolicz kilkadziesiąt kilometrów dojazdów lokalnych, a przy aucie obładowanym sprzętem lekko wyższe spalanie.
Przy dwóch osobach w aucie koszt paliwa nie rośnie, rośnie za to waga bagażu. W tym przykładzie dolicz margines na wyższe spalanie, bo auto z krzesłami, lodówką i sprzętem jest cięższe, niż gdy jedziesz do pracy. Najlepiej policz wariant ostrożny, a nie optymistyczny, żeby w niedzielę wieczorem nie okazało się, że budżet na paliwo się nie spiął.
Aktualne ceny maksymalne w Polsce sprawdzisz na stronie programu CPN, a promocje i kupony, które obniżą rachunek, znajdziesz w zakładce promocji. Jak to liczę przy własnych cotygodniowych trasach, opisałem w tekście ile naprawdę kosztuje dojazd do dziecka co drugi weekend.
Co spakować do bagażnika
Z synem lepiej nie improwizować, bo brak jednej rzeczy zabiera czas, który mieliście spędzić nad wodą. Moja lista, którą dopasujesz do łowiska:
Wędki, podbierak, żyłki i przynęty, w osobnym pokrowcu lub tubie.
Krzesła, podpórki i parasol albo namiot na wypadek deszczu.
Karta wędkarska, zezwolenie na łowisko i dokumenty auta.
Termos z herbatą, kanapki, woda i drobne przekąski dla dziecka.
Ubranie na zmianę, kurtka przeciwdeszczowa i środek na komary.
Apteczka, kamizelka odblaskowa i trójkąt ostrzegawczy.
Worki na śmieci, żeby zostawić brzeg czystszym, niż go zastaliście.
Pakuj ciężkie rzeczy nisko, a lekkie wyżej, bo to ułatwia jazdę i nie zwiększa niepotrzebnie spalania. Jeśli wozisz dużo na dachu, pamiętaj, że opór powietrza rośnie, o czym piszemy w tekście box dachowy i rowery na dachu: ile więcej spali auto w trasie.
Brakujące drobiazgi, jak nowe przynęty, haczyki czy krzesło dla dziecka, kupisz w sklepie wędkarskim Big-fish.pl, zanim ruszycie, a nie w drodze, gdzie rośnie pokusa zakupów na stacji.
Sklep wędkarski online
Sprzęt wędkarski w Big-fish.pl
Wędki, kołowrotki, przynęty, krzesła i akcesoria na wyjazd nad wodę — skompletuj sprzęt przed sezonem.
Link partnerski
Linki oznaczone jako partnerskie są linkami afiliacyjnymi. Jeśli skorzystasz z oferty, możemy otrzymać prowizję — nie zmienia to ceny, którą płacisz.
Warto też podzielić dzień na bloki, które dziecko jest w stanie wytrzymać. Dla młodszego wędkarza dwie godziny skupienia nad spławikiem to dużo, więc zaplanuj przerwy na spacer wzdłuż brzegu, kanapkę i krótką grę. Jeśli ryby nie biorą, a humor spada, lepiej wrócić wcześniej i mieć dobre wspomnienie niż trzymać go za wszelką cenę do zmierzchu. Ten rozsądek ma też wymiar finansowy: krótszy pobyt to mniej dodatkowych wydatków na jedzenie i kawę w okolicy.
Przed wyjazdem sprawdź prognozę pogody i stan drogi dojazdowej. Po deszczu szuter i polne dojazdy nad wodę potrafią się rozmyć, a auto osobowe niekoniecznie da sobie z nimi radę. Jeśli masz wątpliwości, zostaw samochód na utwardzonym parkingu i dojdź kawałek pieszo. Nikt nie zapłaci za holowanie ani za zniszczone zawieszenie z cudzych kieszeni.
Wracamy: koszty i porządek w aucie
Na drogę powrotną zaplanuj zapas czasu, bo zmęczenie po całym dniu na powietrzu bywa większe, niż się spodziewasz. Zatrzymaj się na kawie i przekąsce, a przy okazji zerknij, czy dziecko nie zasnęło z wędką w ręce. Po powrocie wypakuj bagażnik od razu, bo zawilgocony sprzęt i lodówka z resztkami potrafią zepsuć auto na tydzień.
Jeśli wyjazdy nad wodę mają się stać waszą tradycją, zapisuj spalanie i koszt każdego wyjazdu. Po kilku weekendach zobaczysz, które trasy i które pory dojazdu są najtańsze, i dostosujesz plan. To nie nauka, tylko zwykłe liczenie, a daje spokojną głowę przy kolejnym wyjeździe.
Najczęstsze pytania
Ile paliwa potrzeba na weekendowy wyjazd na ryby?
Policz długość trasy w obie strony razy spalanie na 100 km, podziel przez 100 i pomnóż przez cenę litra. Do tego dolicz dojazdy nad samą wodę i pod sklep, zwykle kilkadziesiąt kilometrów więcej.
Czy mogę wjechać autem nad wodę leśną drogą?
Tylko tam, gdzie droga leśna jest oznakowana jako dostępna dla ruchu pojazdów. Poza drogami publicznymi i oznakowanymi odcinkami wjazd do lasu jest zabroniony, więc sprawdź oznakowanie albo zapytaj w nadleśnictwie.
Czy z dzieckiem wystarczy karta wędkarska?
Zasady dla dzieci i młodzieży oraz warunki zezwolenia na łowisko różnią się, więc sprawdź je w regulaminie użytkownika rybackiego, na przykład okręgu PZW, i w samym zezwoleniu.
Czy warto zostawiać silnik na biegu jałowym przy rozkładaniu sprzętu?
Nie. Jałowa praca silnika to zmarnowane paliwo, a w obszarze zabudowanym postój z pracującym silnikiem jest zabroniony. Zgaś silnik na czas pakowania i rozkładania sprzętu.