Tankowanie w Czechach i Niemczech w sierpniu: gdzie wyjdzie taniej
· 4 min czytania · Maciek
Po końcu CPN w Polsce obowiązuje pełny VAT 23%, więc zagranica znów bywa konkurencją. Czy opłaca się dotankować w Czechach lub Niemczech, zależy od trasy, ceny i sposobu płatności.
Czy w sierpniu opłaca się dotankować w Czechach albo w Niemczech? Przy pełnym polskim VAT 23% zagranica znów bywa realną alternatywą, ale tylko wtedy, gdy stacja leży na Waszej trasie, a płatność kartą nie zje oszczędności. Poniżej mój sposób liczenia, którym posługuję się przed wyjazdami z żoną.
Nie podaję konkretnych cen z dnia, bo zmieniają się codziennie i różnią się między regionami. Zamiast tego daję metodę, którą sprawdzisz w aplikacji porównującej ceny w danym kraju tuż przed wjazdem na granicę. Reszta to arytmetyka.
Polska bez CPN na tle sąsiadów
Pierwsza edycja CPN skończyła się 30 czerwca, a od 1 lipca w Polsce znów płacimy VAT 23%. Wraz z VAT zmieniły się więc ceny w Polsce, a różnice względem sąsiadów mogły się znów przesunąć. Dla porównania: stawka VAT wynosi w Czechach 21%, w Niemczech 19%. Sam VAT to nie wszystko, bo rządzi też akcyza, marże i koszty logistyki, ale to dobry punkt wyjścia: przy takich samych cenach netto paliwo za granicą wychodzi odrobinę taniej.
Ważne zastrzeżenie: różnice cen między krajami zmieniają się tak szybko, że wnioski sprzed miesiąca bywają nieaktualne. Dlatego porównuję zawsze w dniu wyjazdu, a nie z pamięci.
Czechy: kiedy opłaca się dotankować
Czechy są dla nas najczęściej po drodze na południe, więc to naturalny kandydat. Rachunek jest prosty:
Sprawdź cenę litra na stacji tuż za granicą i przelicz ją na złote po aktualnym kursie.
Odejmij cenę polskiej stacji, którą minąłbyś przed granicą.
Pomnóż różnicę przez liczbę litrów, które chcesz zatankować.
Odejmij koszt dojazdu, jeśli stacja wymaga objazdu.
Jeśli wychodzi kilka złotych na całym baku, a objazd to 10 km w obie strony, oszczędność znika. Opłaca się natomiast zatankować „na zapas" tam, gdzie i tak przejeżdżamy, ale uwaga na przepisy dotyczące wożenia paliwa w kanistrach: lepiej zatankować pełny bak, niż kombinować z zapasem. Pamiętaj też, że w Czechach, żeby jechać autostradą, potrzebna jest winieta; sprawdź aktualne zasady przed wyjazdem.
Niemcy: autostrada czy zjazd
W Niemczech działa reguła, którą zna każdy częsty kierowca: stacje bezpośrednio przy autostradzie są droższe niż te kilka kilometrów od zjazdu. Różnica potrafi być wyraźna, więc zjeżdżam z trasy do taniej stacji, gdy zbiornik jest prawie pusty, a ceny w aplikacji pokazują sensowną różnicę. Gdy zostaje mi 20–30 litrów wolnego miejsca w baku, opłacalność spada, bo oszczędzam na mniejszej liczbie litrów.
Jeśli jedziemy dalej na zachód, warto planować tankowanie w miastach, a nie przy bramce autostrady. To też dobry moment, żeby przy okazji zrobić zakupy albo kawę poza strefą turystycznych cen. Podobne zasady dla polskich autostrad opisuje tekst o paliwie na autostradzie.
Płatność kartą i przewalutowanie
Najczęściej oszczędność z taniego paliwa zjada źle wybrana waluta. Przy płatności kartą terminal może zapytać, czy chcesz zapłacić w złotych. Odpowiedz „nie" i wybierz walutę lokalną: przewalutowanie robi wtedy Twój bank albo operator karty, zazwyczaj po korzystniejszym kursie. Opcja złotówkowa (DCC) jest wygodna, ale zwykle droższa. Szczegóły o tankowaniu poza Polską zbieram w tekście o tankowaniu za granicą.
Sprawdź też w swoim banku, czy karta nie ma opłaty za płatności zagraniczne. Dla bezpieczeństwa miej drugą kartę od innego wydawcy, bo terminal samoobsługowy bywa kapryśny przy kartach, które wymagają PIN-u.
Ile realnie zostaje w kieszeni
Zróbmy przykład z założeniami, nie z cen rynkowych. Załóżmy, że różnica wynosi 40 gr na litrze na korzyść stacji za granicą i tankujesz 40 litrów. Wychodzi 16 zł. Jeśli objazd to 6 km w obie strony przy spalaniu 7 l/100 km, zużywasz około 0,4 litra, czyli kilka złotych. Zostaje może 12–13 zł, ale też kilka minut straconych i ryzyko, że ceny z aplikacji nie zgadzają się z dystrybutorem.
Moja zasada: dotankowuję za granicą, gdy stacja jest dokładnie na trasie i zbiornik jest na wykończeniu, a różnica w aplikacji przekracza 30–40 gr. W pozostałych przypadkach tankuję w Polsce, w stacji wybranej z porównywarki. Zwykle oszczędność wynika bardziej z wyboru stacji niż z przekraczania granicy. Aktualne ceny wysokoprężnego znajdziesz na stronie ON.
Praktyczny schemat na dzień wyjazdu
Żeby nie wracać do rachunków w trasie, robię je raz, przy śniadaniu. Otwieram aplikacje z cenami w Polsce, Czechach i Niemczech, zapisuję trzy ceny na kartce i od razu przeliczam obce na złote po kursie z karty. Potem zaznaczam na mapie jedną stację w Polsce, jedną w Czechach i jedną w Niemczech, każdą w pobliżu naszej trasy. Jeśli różnica jest mniejsza niż 30 gr, tankuję w Polsce i nie zawracam sobie głowy resztą. Dzięki temu decyzja zajmuje pięć minut i nie zjada czasu urlopu.
Najczęstsze pytania
Czy w Czechach paliwo jest tańsze niż w Polsce?
To zależy od dnia i rodzaju paliwa, bo ceny w obu krajach się zmieniają. Stawka VAT w Czechach to 21%, w Polsce 23%, co sprzyja Czechom, ale ostateczny rachunek zależy od cen netto i kursu korony. Przed wyjazdem trzeba porównać aktualne ceny.
Czy opłaca się tankować w Niemczech?
Zwykle najdroższe są stacje przy autostradzie, a tańsze te kilka kilometrów od zjazdu. Przy VAT 19% w Niemczech wynik zależy od aktualnych cen, więc nie ma stałej reguły. Dla krótkiej trasy dojazd do taniej stacji może zjeść całą oszczędność.
Czy płacić kartą w złotych czy w walucie lokalnej?
Zazwyczaj taniej jest wybrać walutę lokalną, czyli euro lub koronę, i zgodzić się na przewalutowanie po kursie swojego banku. Przewalutowanie na terminalu, tzw. DCC, zwykle jest droższe.