Przejdź do treści
Radar Paliw

Basen, angielski, piłka: ile kosztują dowozy na zajęcia dodatkowe

· 4 min czytania ·

Koszt dowożenia dziecka na zajęcia policzysz, mnożąc kilometry w miesiącu przez spalanie i cenę litra. Pokazuję przykładowy rachunek i sposoby na obcięcie kosztów.

Kobieta sprząta fotel rodzinnego samochodu po dzieciach – koszt dowozów na zajęcia dodatkowe liczony w kilometrach

Dowożenie dwójki dzieci na zajęcia dodatkowe kosztuje w paliwie zwykle kilkadziesiąt do ponad stu złotych miesięcznie. Dokładną kwotę policzysz prostym wzorem: kilometry w miesiącu razy spalanie na 100 km razy cena litra, a potem podzielisz ją przez liczbę zajęć. Poniżej pokazuję, jak to robię w naszym domu, na przykładowych danych, które każdy może podmienić na własne.

Nasz grafik zajęć

Wrzesień to u nas miesiąc układania tygodnia. Przykładowy grafik rodziny z dwójką dzieci w wieku szkolnym wygląda mniej więcej tak:

  • basen raz w tygodniu,

  • angielski dwa razy w tygodniu,

  • piłka nożna dwa razy w tygodniu, w tym jeden trening w innej części miasta.

To pięć kursów tygodniowo, a każdy oznacza zwykle dwa przejazdy: zawieźć i odebrać (albo zawieźć, wrócić do domu i znów pojechać). Dlatego pierwsza zasada brzmi: licz przejazdy, nie zajęcia. Najczęściej to właśnie liczba przejazdów, a nie odległość, rozdmuchuje rachunek.

Ile kilometrów to wychodzi w miesiącu?

Przyjmijmy przykładowe, uproszczone odległości w jedną stronę od domu: basen 5 km, angielski 3 km, piłka 4 km (zajęcia bliższe) i 8 km (trening dalszy). Jeśli za każdym razem jedziesz tam i z powrotem, a po drodze wracasz do domu:

  1. basen: 1 raz × 10 km = 10 km,

  2. angielski: 2 razy × 6 km = 12 km,

  3. piłka blisko: 1 raz × 8 km = 8 km,

  4. piłka daleko: 1 raz × 16 km = 16 km.

Razem 46 km tygodniowo, czyli około 184 km w czterotygodniowym miesiącu. To są liczby przykładowe. W Twoim przypadku podstawiasz własne i od razu widzisz, czy dowozy to jedna czy kilka stacji tankowania w miesiącu.

Koszt paliwa na jedno zajęcie

Do rachunku potrzebna jest cena litra. Dla porządku przyjmuję wartość, którą e-petrol podawał dla Pb95 na początku września: 7,63 zł/l (2 września). Ceny się zmieniają, więc to tylko punkt odniesienia. Aktualną sprawdzisz na stronie ceny benzyny Pb95.

Spalanie na krótkich odcinkach z zimnym silnikiem jest wyższe niż na trasie. Przyjmijmy przykładowo 9 l/100 km.

  • 184 km × 9 l/100 km = około 16,6 l,

  • 16,6 l × 7,63 zł = około 126 zł miesięcznie.

Przy około 20 zajęciach w miesiącu (5 tygodniowo) wychodzi to około 6 zł paliwa za jedno zajęcie, bez kosztu zużycia auta, parkowania i czasu. Dopiero zestawienie tej kwoty z ceną karnetu pokazuje prawdziwy koszt zajęć. Do cen karnetów dokładamy w paliwie łącznie około trzydziestu złotych tygodniowo, więc to już nie ta sama pozycja budżetu.

O tym, jak krótkie dojazdy podnoszą spalanie, więcej piszemy w tekście o krótkich odcinkach a spalaniu.

Jak łączyć kursy z zakupami

Najtańszy kilometr to ten, którego nie przejechałaś. Kilka sposobów, które u nas działają.

  • Pętla zamiast gwiazdy. Zamiast wracać do domu po każdym zawiezieniu dziecka, układam trasę tak, żeby kolejne zajęcia były „po drodze”. Wystarczy rzut oka na mapę.

  • Zakupy w oknie czasowym. Gdy dziecko jest na zajęciach, robię w pobliżu zakupy lub załatwiam sprawy, zamiast jechać po to osobno.

  • Tankowanie po drodze. Jeśli stacja z rozsądną ceną leży przy trasie, tankuję przy okazji. Nie zboczę z trasy dla oszczędności paru groszy na litrze, bo dodatkowe kilometry zjedzą zysk.

  • Zajęcia w jednym miejscu. Przy wyborze zajęć dla drugiego dziecka sprawdzamy, czy może odbywać się w tej samej szkole lub w pobliżu.

Wspólne dowozy

Najmocniejsze narzędzie to dzielenie dowozów z innymi rodzicami. Jeśli dwie rodziny mają dzieci na tych samych zajęciach, zmiana co tydzień oznacza o połowę mniej kursów. Żeby to działało:

  1. ustalcie stały harmonogram na cały miesiąc,

  2. spiszcie numery telefonów i zgody na odbiór dziecka przez drugiego rodzica,

  3. sprawdźcie, czy auto ma odpowiednią liczbę miejsc i foteliki dla każdego dziecka,

  4. rozliczajcie się raz w miesiącu na podstawie kilometrów, a nie „na oko”.

Podobny układ stosujemy przy dojazdach do szkoły. Opisujemy go w artykule o carpoolingu rodziców do szkoły.

Podsumowanie rachunku

Dla rodziny z przykładu paliwo na zajęcia to około 126 zł miesięcznie. Łączenie kursów w pętle i jedna wspólna zmiana z innymi rodzicami mogą skrócić dystans o jedną trzecią lub nawet połowę. Nie są to obietnice, tylko arytmetyka: mniej kilometrów to proporcjonalnie mniej litrów.

Najważniejsza wskazówka na wrzesień: zanim zapiszesz dziecko na kolejne zajęcia, policz przejazdy i wpisz je do kalendarza. Czasem warto wybrać zajęcia nieco droższe, ale bliżej domu.

Najczęstsze pytania

Jak policzyć koszt dowożenia dziecka na zajęcia?

Zsumuj kilometry wszystkich kursów w tygodniu, pomnóż przez cztery, podziel przez 100 i pomnóż przez spalanie oraz cenę litra. Pamiętaj o drodze powrotnej i o dojazdach do domu między zajęciami. To rachunek samego paliwa, bez zużycia auta.

Czy krótkie dojazdy mają wyższe spalanie?

Tak, zimny silnik na krótkich odcinkach pali wyraźnie więcej niż na trasie. Do rachunku warto przyjąć wartość wyższą niż średnia z komputera pokładowego z dłuższych jazd.

Jak obniżyć koszt dowozów?

Najwięcej daje łączenie kursów w jedną pętlę i wspólne dowozy z innymi rodzicami. Pomaga też tankowanie na stacji po drodze oraz sprawdzanie ceny w aplikacji przed zatankowaniem.

Przeczytaj także