Przejdź do treści
Radar Paliw

Jazda w korku a spalanie: ile kosztuje 20 minut stania dziennie

· 4 min czytania ·

Silnik na wolnych obrotach spala zwykle 0,6–1 litra na godzinę. Dwadzieścia minut stania dziennie to kilka litrów miesięcznie, czyli kilkadziesiąt złotych. Pokazuję rachunek i sposoby pomiaru.

Kierowca w miejskim korku patrzy na mapę w telefonie – jazda w korku a spalanie podnosi koszt codziennych dojazdów

Samochód stojący w korku spala zwykle od około 0,6 do 1 litra paliwa na godzinę, czyli dwadzieścia minut stania dziennie to mniej więcej 0,2–0,3 litra. Brzmi niewiele, ale po miesiącu dojazdów to kilka litrów. A to jest paliwo, za które nie przejechałeś ani metra. Jako codzienny dojeżdżający lubię takie rachunki, bo liczby kasują domysły.

Zaznaczam od razu: podaję zakresy ze znanej fizyki silników, nie wyniki pomiarów konkretnego auta. Sposób, jak zmierzyć to u siebie, opisuję niżej, bo tylko własne dane są dla Ciebie wiążące.

Ile pali silnik na biegu jałowym

Silnik na wolnych obrotach nie wykonuje żadnej pracy użytecznej, a musi utrzymywać się przy życiu i napędzać alternator, pompy i klimatyzację. Zużycie zależy od pojemności, typu paliwa i temperatury silnika: zimny pali więcej, a włączona klimatyzacja dokłada kolejne dziesiąte części litra. Typowy mały silnik benzynowy mieści się w widełkach 0,6–1 litra na godzinę, a większe jednostki i diesle mają swoje własne wartości.

Z takim założeniem rachunek wygląda tak: 20 minut dziennie to jedna trzecia godziny. Przy 22 dniach roboczych daje około 7,3 godziny stania w miesiącu. Przy 0,8 l/h to około 5,9 litra. Jeśli litr kosztuje kilka złotych, wychodzi kilkadziesiąt złotych miesięcznie za postój, bez przejechania kilometra. Wzrost ceny po powrocie VAT 23% w lipcu zwiększa tę kwotę, bo każdy litr zdrożał. Więcej o tym, jak ceny zachowują się po 1 lipca, piszę w tekście o cenach paliw na początku sierpnia.

Jak zmierzyć to u siebie

Nie potrzeba sprzętu: wystarczy komputer pokładowy albo aplikacja OBD.

  1. Zatrzymaj auto na parkingu, ale nie wyłączaj silnika. Poczekaj, aż się rozgrzeje.

  2. Wyzeruj licznik zużycia chwilowego lub średniego, jeśli auto pozwala.

  3. Zostaw silnik na biegu jałowym na 10 minut, bez klimatyzacji, a potem z włączoną.

  4. Odczytaj zużycie w litrach na godzinę. Jeśli komputer pokazuje tylko l/100 km, to na stojącym aucie nie zadziała, wtedy użyj aplikacji OBD.

  5. Pomnóż przez swoje realne minuty w korku.

Dla pewności powtórz pomiar w różnych warunkach: zimny silnik rano, rozgrzany po południu, z klimatyzacją i bez. Dostaniesz własny przedział.

Start-stop: pomaga czy nie

System start-stop wyłącza silnik, gdy auto stoi, i uruchamia go przy puszczeniu hamulca. W jeździe miejskiej z częstym staniem oszczędza paliwo, bo zamienia minuty pracy na wolnych obrotach w zero. Efekt jest największy tam, gdzie stoisz najdłużej: na światłach i w korkach. W trasie bez zatrzymań nie robi nic.

Zdarza się, że system wyłączam sam, na przykład w gęstym ruchu, w którym ruszam co kilkanaście sekund, bo każde ponowne uruchomienie obciąża rozrusznik i akumulator. Producenci projektują układy pod wiele rozruchów, ale zdrowy rozsądek mówi, że w bardzo krótkich przerwach trudno o zysk. Ten temat rozwijam jeszcze w innych tekstach o technikach oszczędnej jazdy, a na początek wystarczy zasady eco-drivingu.

Zmiana godzin i trasy

Największa oszczędność z korka to nie stanie na biegu jałowym, tylko cały styl jazdy w gęstym ruchu: częste hamowanie i ruszanie, niski bieg przy wysokich obrotach. Dlatego zamiast kombinować z wyłączaniem silnika, zacznij od zmiany godzin. Wyjazd 30 minut wcześniej albo później często skraca czas stania o połowę.

Drugi sposób to zmiana trasy. Dłuższa droga bez korków bywa tańsza niż krótsza ze staniem, szczególnie jeśli różnica w dystansie jest niewielka. Sprawdź to w nawigacji z danymi o ruchu i potem porównaj faktyczne zużycie w komputerze. Wynik czasem zaskakuje.

Trzeci sposób to praca zdalna lub elastyczne godziny, jeśli to możliwe. Każdy dzień bez dojazdu to oszczędność całego paliwa, nie tylko tej części, która poszła na stanie.

Ile da się zaoszczędzić

Policzmy ostrożnie. Jeśli zmiana godzin skróci Twoje stanie z 20 do 10 minut dziennie, zaoszczędzisz około połowy z tych sześciu litrów, czyli około 3 litry miesięcznie. To kilkanaście złotych. Do tego dochodzi mniejsze zużycie z płynniejszej jazdy, które w mieście bywa istotniejsze niż sam bieg jałowy.

Realistycznie: korek to koszt rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Da się go zmniejszyć o jedną trzecią lub połowę, jeśli zmienisz godziny. Nie zbijesz do zera, ale oszczędzisz też czas, a ten bywa cenniejszy niż litry.

Moja rada: zmierz, policz, zmień jedną rzecz i zmierz ponownie. Jeśli korek pochłania kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a zmiana godzin kosztuje Cię pół godziny snu, to rachunek jest do przemyślenia. Przy wyborze samego paliwa pomogą aktualne ceny na stronie Pb95, a ogólne sposoby ograniczania zużycia znajdziesz w tekście jak zmniejszyć spalanie.

Najczęstsze pytania

Ile pali samochód na biegu jałowym?

Typowy silnik benzynowy zużywa na wolnych obrotach zwykle od 0,6 do 1 litra na godzinę, zależnie od pojemności i temperatury. Dla większych silników i diesli wartości są inne. Najlepiej sprawdzić to w komputerze pokładowym przy stojącym aucie.

Czy start-stop naprawdę oszczędza paliwo?

Tak, w ruchu miejskim z częstym staniem, bo wyłącza silnik na postoju. Efekt zależy od tego, ile czasu spędzasz w korkach. W jeździe bez zatrzymań nie ma żadnego znaczenia.

Czy opłaca się wyłączać silnik w korku?

Przy dłuższym staniu, od kilkudziesięciu sekund wzwyż, wyłączenie silnika zazwyczaj oszczędza paliwo. W praktyce w gęstym korku, gdzie ruszasz co kilka sekund, lepiej polegać na systemie start-stop. Zawsze zwracaj uwagę na bezpieczeństwo.

Przeczytaj także