Przejdź do treści
Radar Paliw

Czy CPN wróci? Co mówią dane i analitycy na początku sierpnia

· 4 min czytania ·

Do 10 sierpnia nie ma oficjalnej zapowiedzi powrotu CPN. Są za to ceny, które po lipcowej eskalacji rosną, i spór o to, czy państwo znowu powinno obniżać VAT.

Stacja przy autostradzie nocą z tablicą cen paliw – czy CPN wróci w sierpniu 2026, gdy ceny paliw znów rosną

Krótka odpowiedź: według dostępnych mi informacji na 10 sierpnia nie ma oficjalnej zapowiedzi powrotu CPN. Są ceny, które po 1 lipca poszły w górę, jest lipcowa eskalacja na Bliskim Wschodzie i jest niedokończona sprawa podatku od nadzwyczajnych zysków. Z tego nie da się wyliczyć daty, ale da się ocenić, jakie sygnały warto obserwować. Jestem człowiekiem od tabel, więc rozdzielam tu fakty od przypuszczeń.

Co jest faktem, a co spekulacją

Fakty, które można sprawdzić:

  • Pierwsza edycja programu trwała od 31 marca do 30 czerwca. Wygasły wtedy ceny maksymalne i obniżony VAT.

  • Minister finansów Domański potwierdził, że przedłużenia nie będzie, powołując się na ropę w okolicach 70 dolarów za baryłkę.

  • Od 1 lipca VAT na paliwa wrócił do 23 procent. Analitycy zapowiadali wzrost cen o 30-60 groszy na litrze, a według Reflexu o 30-50 groszy.

  • W połowie lipca walki na Bliskim Wschodzie eskalowały, a ropa zdrożała.

Spekulacje, czyli to, co krąży w komentarzach: że rząd "na pewno wróci" do ograniczeń cen albo że "na pewno nie ma na to pieniędzy". Żadne z tych zdań nie jest faktem.

Gdzie są ceny na początku sierpnia?

Konkretne średnie z 12 sierpnia pokażę w osobnym tekście, więc tutaj tylko kierunek. Po zdjęciu ograniczeń ceny poszły w górę, a nie wróciły do poziomu z końca czerwca. Przy ostatnich cenach maksymalnych z 30 czerwca (według doniesień medialnych: Pb95 po 6,00, Pb98 po 6,68, a olej napędowy po 6,19 zł za litr) trzeba pamiętać, że to był pułap liczony przy VAT 8 procent. Samo przywrócenie 23 procent podnosi cenę o około 14 procent, zanim w ogóle zmieni się ropa czy marża.

To jest ważne przy każdej rozmowie o powrocie programu: dużą część "obniżki" dawał VAT, a nie cudowna zmiana rynku. Dokładniej opisuję, skąd bierze się wzrost, w tekście dlaczego paliwo drożeje w lipcu i sierpniu.

Ropa po lipcowej eskalacji

Cena ropy jest dla rządu głównym wskaźnikiem. Argument z czerwca brzmiał: ropa około 70 dolarów, więc program nie jest już potrzebny. Skoro w lipcu walki się nasiliły, a ropa zdrożała, ten argument słabnie. Nie podam tu bieżącego notowania baryłki, bo zmienia się z godziny na godzinę, a ja nie chcę podawać liczby, której nie mogę sprawdzić. Sprawdź je sam: jeśli wróci wyraźnie powyżej poziomów z czerwca, presja polityczna rośnie.

Co mówią politycy

Z tego, co jest publiczne, trzy rzeczy:

  1. Rząd w czerwcu odmówił przedłużenia programu i nie zmienił tego stanowiska w oficjalnym komunikacie, który znam.

  2. Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków (ustawa z 3 lipca) miała objąć okres od marca do grudnia 2026 i przynieść około 4 mld zł. Prezydent Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, a zarzutem była retroaktywność. Jak podawał Bankier 31 lipca, Gawkowski mówił o pracach nad nową wersją.

  3. Koszt pierwszej edycji, według Ministerstwa Finansów, to około 4,7 mld zł.

Ten trzeci punkt jest kluczowy. Program kosztuje, a źródło finansowania, czyli podatek od zysków koncernów, utknęło w sądzie. Nie wiem, czy to powstrzyma rząd, ale utrudnia mu argumentację.

Argumenty za i przeciw powrotowi

Za:

  • Ceny wyraźnie wzrosły po zakończeniu programu, a paliwo to jeden z najbardziej widocznych składników inflacji.

  • Narzędzia już istnieją. Rozporządzenie o VAT i ceny maksymalne wystarczyły wiosną, więc nie trzeba budować nowego mechanizmu.

  • Sezon wakacyjny zwiększa wrażliwość opinii publicznej na ceny.

Przeciw:

  • Koszt dla budżetu jest duży, a pierwsza edycja kosztowała miliardy.

  • Podatek, który miał ją częściowo sfinansować, jest przedmiotem sporu konstytucyjnego.

  • Minister finansów publicznie zamknął temat w czerwcu.

Wolałbym dołożyć szacunek prawdopodobieństwa, ale byłoby to zgadywanie. Zamiast liczby podaję listę sygnałów.

Jak się przygotować, nie czekając na decyzję

  • Śledź komunikaty Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Energii. Ewentualny powrót będzie ogłoszony tam, a nie w komentarzach.

  • Nie odkładaj tankowania w nieskończoność. Jeśli bak jest pusty, jedź na stację. Różnica kilkudziesięciu złotych nie jest warta ryzyka.

  • Ustal próg własnego budżetu. W tekście o cenach maksymalnych z wiosny znajdziesz, jak wyglądały limity, i możesz sprawdzić, ile realnie oszczędzałeś.

  • Zajrzyj na stronę Program CPN, gdzie zbieram ceny maksymalne i statystyki. Jeśli program wróci, dane pojawią się tam.

Podsumowując: powrót jest możliwy technicznie, ale na dziś nie jest zapowiedziany. Kto planuje budżet na sierpień, powinien przyjąć, że ceny pozostaną na obecnym poziomie, a ewentualna obniżka będzie bonusem.

Najczęstsze pytania

Czy CPN wróci w sierpniu 2026?

Na 10 sierpnia nie znam oficjalnej decyzji o powrocie programu. Wiadomo tylko, że pierwsza edycja zakończyła się 30 czerwca, a minister finansów Andrzej Domański mówił wtedy, że nie będzie przedłużenia. Wszystko, co dotyczy powrotu, jest na razie spekulacją.

Jak szybko mógłby wrócić program?

Mechanizm z wiosny opierał się na rozporządzeniu o obniżonym VAT oraz cenach maksymalnych ustalanych przez ministra energii. Takie narzędzia da się uruchomić szybko, bo nie wymagają nowej ustawy w pełnym trybie. Nie oznacza to jednak, że rząd zamierza z nich skorzystać.

Czy warto czekać z tankowaniem na powrót CPN?

Nie, jeśli paliwo jest ci potrzebne. Bez zapowiedzi nie ma żadnej daty, a jazda na rezerwie w nadziei na obniżkę to zły pomysł. Tankuj tyle, ile naprawdę potrzebujesz, i sprawdzaj komunikaty rządu.

Przeczytaj także