Przejdź do treści
Radar Paliw

Benzyna zimowa: czy istnieje i czym różni się od letniej

· 4 min czytania ·

Tak, benzyna zimowa istnieje, ale nie kupujesz jej osobno: to ta sama Pb95 o wyższej lotności, którą stacje dostają od jesieni. Dla kierowcy zmiana jest niemal niezauważalna.

Mężczyzna z latarką sprawdza silnik auta w przydomowym garażu – benzyna zimowa ułatwia rozruch silnika w mrozie

Benzyna zimowa istnieje, ale nie jest osobnym produktem na dystrybutorze: to ta sama Pb95 lub Pb98, tylko z inną lotnością, dopasowaną do pory roku zgodnie z normą PN-EN 228. Stacje zmieniają ją stopniowo od jesieni, a kierowca nie musi nic robić. Poniżej wyjaśniam, co ta lotność oznacza i skąd biorą się mity o paliwie, które „nie odpala w mrozie”.

Lotność benzyny w skrócie

Lotność to skłonność paliwa do parowania. Mierzy się ją prężnością par, czyli ciśnieniem, jakie wytwarzają opary benzyny w zamkniętym naczyniu w określonej temperaturze. Im wyższa prężność, tym łatwiej paliwo przechodzi w gaz i tworzy mieszankę z powietrzem.

Silnik benzynowy potrzebuje oparów, nie płynu. Zimą, gdy wszystko jest zimne, paliwo paruje oporniej, więc rafinerie dodają do niego więcej lekkich frakcji (na przykład butanów). Latem robi się odwrotnie: lekkie frakcje się ogranicza, żeby benzyna nie parowała zbyt łatwo w upale. Zbyt lotna benzyna latem grozi tworzeniem się korków parowych w układzie zasilania, a także większą emisją par z baku.

Okresy letni, przejściowy i zimowy

Norma PN-EN 228 opisuje klasy lotności oznaczane literami, od klasy A, o najniższej prężności par, do F, o najwyższej. Państwa wybierają klasy obowiązujące w danym okresie roku, a kraje o chłodniejszym klimacie stosują wyższe klasy niż kraje ciepłe. To dlatego dokładnych dat i klas nie podam jednym zdaniem: wynikają z krajowych załączników i z tego, jak dostawcy planują wymianę paliwa w zbiornikach.

Ogólny układ jest taki:

  • lato: paliwo o najniższej prężności par, z ograniczoną ilością lekkich frakcji,

  • okresy przejściowe (wiosna i jesień): stopniowa zmiana receptury, kiedy zbiorniki stacji wymieniają się z nowymi dostawami,

  • zima: paliwo o najwyższej lotności, z największym udziałem lekkich frakcji.

Zmiana nie dzieje się jednego dnia. Stacja ma w zbiorniku mieszankę starych i nowych dostaw, więc granica jest płynna. Jeśli ktoś pyta „benzyna zimowa od kiedy”, uczciwa odpowiedź brzmi: od jesieni, stopniowo, bez ogłoszenia na stacji.

Co zmienia się w praktyce

Dla kierowcy zmiany są drobne. Zimowa benzyna ma nieco inny skład frakcji, a ponieważ lekkie składniki mają mniejszą gęstość energii niż cięższe, teoretycznie spalanie może minimalnie wzrosnąć. Trudno to jednak wyodrębnić z wpływu niskiej temperatury, opon, ogrzewania i krótkich dojazdów, które zimą zawsze podnoszą spalanie. Więcej o tych czynnikach piszemy w tekście auto zimą a zużycie paliwa.

Liczba oktanowa pozostaje taka sama: Pb95 ma minimum 95 niezależnie od pory roku, a Pb98 minimum 98. Zmienia się tylko lotność, nie klasa paliwa. Jeśli tankujesz zwykłą Pb95, nie kupujesz „gorszej” benzyny, tylko paliwo dopasowane do warunków.

Warto też odróżnić benzynę od oleju napędowego. Diesel zimą ma inny problem, bo parafiny wytrącają się w niskiej temperaturze, i dlatego tam stosuje się odmiany o niższej temperaturze filtrowalności, o czym pisaliśmy w artykule o zimowym oleju napędowym. Benzyna nie żeluje, więc ten kłopot jej nie dotyczy.

Rozruch w mrozie

Skoro paliwo jest dostosowane, skąd problemy z odpaleniem w mroźny poranek? Najczęstsze przyczyny są poza baku:

  1. Akumulator: pojemność spada wraz z temperaturą, a stary akumulator, który latem działał, zimą może nie dać rady.

  2. Świece i cewki: osłabiona iskra przy zimnej, mało lotnej mieszance daje trudny rozruch.

  3. Wilgoć w baku: woda skropliny z pustego baku może zamarzać w przewodach. Pomaga tankowanie przed postojem, a nie jazda na rezerwie.

  4. Zły olej: zbyt gęsty olej utrudnia obroty rozrusznika.

Jeśli auto odpala z trudem i masz pewność, że tankowałeś na normalnej stacji, najpierw sprawdź akumulator, a dopiero potem szukaj winy w paliwie. Gdy podejrzewasz złą jakość paliwa, zajrzyj do tekstu o tym, jak rozpoznać dobre paliwo.

Mity o benzynie zimowej

„Stacje sprzedają zimą gorszą benzynę.” Nie. Sprzedają paliwo zgodne z normą na daną porę roku, a ta norma właśnie po to rozróżnia klasy lotności.

„Trzeba dolewać dodatków przeciw zamarzaniu.” W benzynie zwykle nie, bo ona nie zamarza w polskich warunkach. Dodatki osuszające bywają sprzedawane, ale przy zdrowym układzie nie są konieczne. Ich skuteczność zależy od produktu, a ja nie opieram rad na obietnicach z opakowań.

„Benzyna z lata w baku zniszczy silnik zimą.” Nie zniszczy. Zmiesza się z nowym paliwem i w typowych warunkach nic się nie stanie. Problem pojawia się raczej wtedy, gdy auto stoi wiele miesięcy z paliwem, które się starzeje.

„Pb98 jest zimowa, a Pb95 nie.” Również nie. Lotność wynika z klasy sezonowej, a nie z liczby oktanowej.

Jeśli chcesz się przygotować do zimy rozsądnie, zrób trzy rzeczy: sprawdź akumulator, utrzymuj bak w miarę pełny i nie odkładaj tankowania na ostatnie litry. To kosztuje mniej niż jakikolwiek dodatek i działa lepiej niż mity z internetu.

Najczęstsze pytania

Od kiedy jest benzyna zimowa?

Zmiana następuje stopniowo. Norma przewiduje okresy letni, przejściowy i zimowy, a dokładne daty zależą od przepisów krajowych i logistyki dostawców. W praktyce paliwo staje się bardziej lotne od jesieni, bez osobnego oznaczenia na dystrybutorze.

Czy benzyna zimowa jest droższa od letniej?

Nie ma osobnej ceny ani osobnego dystrybutora. Na stacji kupujesz Pb95 lub Pb98 po tej samej cenie, a różnica dotyczy składu frakcji lotnych, nie etykiety.

Czy muszę dolewać dodatków do benzyny przed zimą?

Zwykle nie. Paliwo spełniające normę jest dostosowane do pory roku. Problemy z rozruchem w mrozie częściej wynikają ze starego akumulatora, świec lub wilgoci w układzie niż z samej benzyny.

Czy mogę zatankować benzynę letnią zimą?

Jeśli zatankowałeś pod koniec sezonu, resztka letniej benzyny w baku zmiesza się z zimową. Przy rozsądnych temperaturach nie powoduje to szkód, ale przy silnych mrozach lepiej nie trzymać w baku starego paliwa przez wiele miesięcy.

Przeczytaj także