Zimowy zestaw w rodzinnym aucie: co wozić, gdy jeździsz z dziećmi
· 4 min czytania · Agata
Zimowy zestaw dla rodziny to koce, ciepła odzież, woda, przekąski, ładowarka, skrobaczka i płyn do spryskiwaczy. Skompletuj go we wrześniu, a w razie korka w mrozie dzieci będą bezpieczne.
Zimowy zestaw w rodzinnym aucie powinien zawierać koce, ciepłe ubrania zapasowe, wodę i przekąski, powerbank lub ładowarkę, skrobaczkę ze szczotką do śniegu, płyn do spryskiwaczy i apteczkę. Najlepiej skompletować go wcześnie, w tym miesiącu, a nie w dniu pierwszych przymrozków. Z dwójką dzieci na tylnym siedzeniu zawsze myślę o scenariuszu „co, jeśli staniemy w korku przy mrozie na godzinę”. Poniżej moja lista, uporządkowana według tego, jak realnie z niej korzystamy.
Dlaczego zestaw z wyprzedzeniem?
We wrześniu jest jeszcze ciepło, ale kto raz utknął w zimie bez skrobaczki, wie, że przygotowania trzeba robić zawczasu. Powody są proste:
sklepy mają jeszcze pełne półki, a w dzień pierwszego śniegu bywa tłok,
nie robisz zakupów w pośpiechu, więc wybierasz sensowne rzeczy, a nie pierwsze lepsze,
dzieci mogą się oswoić z zasadami: gdzie leżą koce, co wolno ruszać,
zestaw jest od razu gotowy, także na zimny poranek w październiku.
Wcześniej omawiałam przegląd auta po wakacjach w tekście po wakacjach: przegląd auta. Ten artykuł jest jego zimową kontynuacją.
Lista rzeczy dla dzieci
To najważniejsza część zestawu, bo dzieci szybciej marzną i mniej cierpliwie czekają.
Koce (po jednym na dziecko), najlepiej polarowe lub kocyki, które zajmują mało miejsca.
Zapasowa odzież: czapki, szaliki, rękawiczki i skarpetki, bo mokre rękawiczki po zabawie w śniegu przy postoju to klasyk.
Woda i przekąski o długiej trwałości: batoniki zbożowe, krakersy, suszone owoce. Nie bierz rzeczy, które zamarzają lub kruszą się.
Termos z ciepłym napojem, napełniany w dłuższą trasę.
Chusteczki i mokre ściereczki, worki na śmieci i na wypadek choroby lokomocyjnej.
Mała zabawka lub książeczka, coś, co zajmie dziecko w korku.
Zapasowa ładowarka i powerbank, żeby tablet czy telefon nie zgasły, gdy będziesz potrzebować kontaktu.
Foteliki dziecięce i zimowe kurtki to osobny temat: gruba kurtka pod pasami fotelika może pogarszać ich działanie, więc często lepiej zdjąć kurtkę i okryć dziecko kocem. Sprawdź zalecenia producenta fotelika.
Auto i płyny
Do zestawu dla auta zaliczam:
skrobaczkę i szczotkę do śniegu (najlepiej z długim trzonkiem),
płyn do spryskiwaczy w zimowej wersji, w zapasowej butelce,
odmrażacz do zamków i szyb, trzymany w aucie lub w kieszeni kurtki, a nie w zamkniętej na mrozie kłódce,
kabel rozruchowy lub powerbank rozruchowy,
latarkę z zapasowymi bateriami,
trójkąt ostrzegawczy, kamizelkę odblaskową i apteczkę, które warto mieć w aucie niezależnie od przepisów (sprawdź terminy ważności i wymagania),
małą łopatkę lub saperkę do odkopania auta,
rękawice robocze, żeby nie kłaść gołych rąk na zimnym metalu.
Warto też wspomnieć o oponach. Spalanie zimą rośnie, a wpływ zimy opisujemy w tekście auto zimą a paliwo. Zimowa jakość oleju napędowego i inne różnice paliw to temat artykułu o oleju napędowym zimowym.
Pełny bak zimą
To nawyk, który ma sens nie tylko ze względów komfortu.
Zapas na korek. Jeśli staniesz na godzinę, silnik i ogrzewanie zużywają paliwo. Pełny bak daje poczucie bezpieczeństwa.
Mniej kondensacji wody. Przy pustym zbiorniku więcej powietrza oznacza więcej pary wodnej, która może się skraplać przy wahaniach temperatur.
Elastyczność planów. Gdy trzeba zmienić trasę lub zawrócić, nie musisz martwić się o rezerwę.
Moja zasada: poniżej połowy baku zimą tankuję, najlepiej dzień wcześniej, a nie rano w pośpiechu. O tankowaniu bezpiecznie z dziećmi pisałam w artykule czy zostawić dzieci w aucie podczas tankowania.
Koszty jazdy w chłodnych miesiącach rosną także dlatego, że ceny paliw po zakończeniu programu CPN poszły w górę. Według e-petrol Pb95 kosztowało 2 września średnio 7,63 zł/l wobec 6,57 zł tydzień wcześniej. Dlatego pełny bak zimą to też kwestia planowania budżetu, a nie tylko bezpieczeństwa.
Co sprawdzić w październiku?
Krótka lista kontrolna do odhaczenia, zanim przyjdzie zima:
Opony. Wymiana na zimowe, kontrola ciśnienia i głębokości bieżnika.
Akumulator. Niskie temperatury obciążają go najmocniej. Jeśli jest stary, zleć test.
Światła i wycieraczki. Jesienne ciemne poranki to dobry moment na ich sprawdzenie, o czym piszę w tekście ciemne poranki i dojazd do szkoły.
Płyny: do spryskiwaczy, chłodniczy (sprawdzenie stężenia).
Uszczelki drzwi. Zabezpiecz je preparatem, żeby nie przymarzały.
Zestaw zimowy. Przejdź przez listę i uzupełnij braki.
Plan na korek: ustal z domownikami, kto co robi, i sprawdź, czy dzieci wiedzą, gdzie są koce.
Najważniejsze, co wyniosłam z kilku zim z dziećmi w aucie: spokój wynika z przygotowania. Dobrze skompletowany zestaw nie zajmuje dużo miejsca, a w trudnej chwili pozwala zachować kontrolę. Zrób go teraz, gdy pogoda jeszcze sprzyja.
Najczęstsze pytania
Co wozić w aucie zimą, gdy jeździmy z dziećmi?
Koce, dodatkowe ciepłe ubrania, wodę i przekąski, powerbank lub ładowarkę, skrobaczkę, szczotkę do śniegu, płyn do spryskiwaczy oraz apteczkę. Przy dłuższych trasach dodaj latarkę i kabel rozruchowy.
Kiedy zacząć przygotowywać auto do zimy?
Najlepiej już we wrześniu lub październiku, zanim pojawią się pierwsze przymrozki. Wtedy masz czas na wymianę opon, sprawdzenie akumulatora i skompletowanie zestawu bez pośpiechu.
Czy zimą warto jeździć z pełnym bakiem?
Tak, to dobry nawyk. Pełny lub prawie pełny bak daje zapas na korek lub nieplanowany postój, a przy dużych wahaniach temperatur ogranicza skraplanie się wody w zbiorniku.