Opony zimowe czy całoroczne: co lepsze dla długich tras i spalania
· 4 min czytania · Krzysztof
Przy kilkuset kilometrach co dwa tygodnie wybieram opony zimowe, bo lepiej trzymają w mrozie i na mokrym. Różnica w spalaniu między typami jest niewielka, a najważniejsze jest ciśnienie.
Przy jeżdżeniu co dwa tygodnie kilkuset kilometrów wybieram opony zimowe, a nie całoroczne. Różnica w spalaniu między nimi jest niewielka i łatwo ją przekrzyczeć ciśnieniem w oponach, natomiast na mokrej, zimnej nawierzchni opony zimowe dają mi więcej zapasu bezpieczeństwa. Poniżej wyjaśniam, jak do tego doszedłem, z liczbami tam, gdzie je mam, i z uczciwym zaznaczeniem tam, gdzie ich nie mam.
Opony zimowe, całoroczne i letnie
Trzy typy różnią się mieszanką gumy i bieżnikiem:
letnie mają twardszą mieszankę, która traci przyczepność poniżej około 7 stopni Celsjusza,
zimowe mają miękką mieszankę, która pozostaje elastyczna w niskiej temperaturze, i bieżnik z licznymi lamelami do jazdy po śniegu,
całoroczne to kompromis: mieszanka pośrednia, bieżnik łączący cechy obu typów.
Przy zimowych oponach szukaj symbolu góry ze śnieżynką (3PMSF). Opona z samym oznaczeniem M+S nie przeszła testu na śniegu w tej samej mierze. Całoroczne ze znakiem 3PMSF spełniają wymóg opon zimowych w krajach, które go wprowadziły, ale ich osiągi zimą są zwykle słabsze od dedykowanych zimowych, a latem słabsze od letnich.
Opory toczenia i spalanie
Opory toczenia to energia tracona na odkształcanie opony przy jeździe. Wyższe opory oznaczają większe spalanie, ale skala zależy od modelu. Dane laboratoryjne znajdziesz na etykiecie UE, gdzie klasa efektywności paliwowej wynosi od A do E. Porównuj opony tego samego rozmiaru, bo klasa mówi o względnej różnicy, a nie o tym, ile litrów zaoszczędzisz na 100 km.
Nie podam sztywnej liczby w rodzaju „zimówki palą o X procent więcej”, bo różnice między konkretnymi modelami są większe niż średnia różnica między typami. Znam natomiast czynnik ważniejszy od typu opony: ciśnienie. Niedopompowana opona zwiększa opory toczenia bardziej niż różnica między modelami, o czym piszemy w tekście ciśnienie w oponach a spalanie. Zimą ciśnienie spada wraz z temperaturą, więc sprawdzam je co kilka tygodni, a przed długą trasą zawsze.
Na kilkuset kilometrach co dwa tygodnie nawet drobna różnica w oporach się kumuluje, ale w mojej skali bezpieczeństwo przeważa. Zimą warunki zmieniają się na trasie z deszczu w szron w ciągu godziny.
Długie trasy zimą
Długa trasa różni się od dojazdu do pracy: jedziesz dłużej, przez różne strefy pogodowe, często o świcie lub po zmroku, i z reguły z dzieckiem na fotelu. To zmienia rachunek.
Zimowe opony dają zwykle:
krótszą drogę hamowania na zimnej i mokrej nawierzchni,
lepszą przyczepność na śniegu i błocie pośniegowym,
większą przewidywalność w niskiej temperaturze.
Minusem jest hałas i szybsze zużycie przy jeździe w ciepłe dni. Jeśli zimowe opony eksploatujesz jesienią i wiosną przy temperaturach powyżej 10 stopni, zużywają się szybciej, więc warto wymienić je w rozsądnym terminie. Ogólne zasady tankowania i jazdy zimą, w tym wpływ mrozu na spalanie, opisaliśmy w artykule auto zimą a paliwo.
W trasie prędkość ma większy wpływ na spalanie niż typ opon. Więcej o tym w tekście autostrada czy krajówka: koszt weekendu. Jeśli jadę spokojniej, zyskuję więcej niż na wyborze opon.
Koszt kompletu i wymiany
Nie podaję cen opon, bo zależą od rozmiaru, marki i sezonu zakupu, a ja nie chcę wymyślać kwot. Zamiast tego proponuję rachunek, który możesz zrobić sam, zbierając oferty:
Koszt dwóch kompletów (letnie plus zimowe) kontra jednego kompletu całorocznych.
Koszt sezonowej wymiany i przechowywania opon, jeśli płacisz za hotel dla opon, razy liczba lat użytkowania.
Żywotność: zimowe zużywają się tylko przez część roku, więc każdy komplet starcza na więcej sezonów niż jeden komplet całoroczny, który pracuje przez dwanaście miesięcy.
Całoroczne wypadają korzystnie na papierze, kiedy dużo jeździsz po mieście w łagodnym klimacie i nie chcesz płacić za dwie wymiany. Przy moim profilu, czyli długich trasach także zimą, dodatkowy koszt dwóch kompletów jest ceną za bezpieczeństwo. Pamiętaj też, że opona starsza niż kilka lat traci właściwości, nawet jeśli bieżnik wygląda dobrze, więc datę produkcji (kod DOT) sprawdzaj przed zakupem.
Mój wybór
Dla siebie wybieram zimowe opony na sezon, a ciśnienie pilnuję jak każdego innego parametru. Wynika to z trzech rzeczy: jeżdżę dużo w niskich temperaturach, na trasach, na których nie ma gdzie przeczekać pogody, i z kimś, na kim zależy mi najbardziej. Dla kogoś, kto jeździ głównie po mieście i rzadko opuszcza miasto zimą, całoroczne ze znakiem 3PMSF mogą być rozsądnym wyborem.
Regułę zostawiam prostą: wybierz opony do swoich tras, nie do cennika. Sprawdź etykietę UE, znak 3PMSF, datę produkcji i dopompuj do zaleceń producenta auta. Reszta to szczegóły, które mają mniejsze znaczenie niż to, czy opony pasują do tego, jak naprawdę jeździsz.
Najczęstsze pytania
Czy opony zimowe zwiększają spalanie?
Zwykle nieznacznie, bo mają miększą mieszankę i bardziej agresywny bieżnik, co zwiększa opory toczenia. Skala zależy od modelu opony i warunków, a większy wpływ na spalanie ma ciśnienie w oponach.
Czy opony całoroczne wystarczą na długie trasy zimą?
W łagodnej zimie i przy małym przebiegu mogą wystarczyć, ale szukaj modeli z symbolem płatka śniegu na górze (3PMSF). Przy częstych długich trasach w trudnych warunkach lepiej wypadają opony zimowe.
Jak sprawdzić opory toczenia opony?
Na etykiecie UE znajdziesz klasę efektywności paliwowej od A do E. Klasa pozwala porównywać modele tego samego rozmiaru, ale tylko w ramach oceny laboratoryjnej.
Czy w Polsce trzeba mieć opony zimowe?
Polskie przepisy nie nakładają ogólnego obowiązku opon zimowych, ale auto musi być bezpieczne w warunkach drogowych. Jazda na oponach nieprzystosowanych do warunków może mieć konsekwencje przy kolizji.