Myjnia samoobsługowa po trasie: jak umyć auto tanio
· 4 min czytania · Krzysztof
Na myjni samoobsługowej umyjesz auto po trasie szybko i tanio, jeśli trzymasz się kolejności: namaczanie, piana, szczotka z ostrożnością, płukanie, woskowanie. Oto jak ograniczyć liczbę żetonów.
Po kilkuset kilometrach trasy auto wygląda tak, że szkoda je ruszać bez mycia, a automatyczna myjnia kosztuje więcej, niż mam ochotę wydać. Samoobsługowa wychodzi taniej, jeśli wejdziesz tam z planem. Jeździ się u mnie sporo, bo co drugi weekend jadę kilkaset kilometrów, więc nauczyłem się, co robić na myjni w jakiej kolejności. Najważniejsza zasada: czas to pieniądz, bo na większości myjni płaci się za minuty pracy urządzenia, a nie za program.
Kolejność programów
Nazwy na tablicy różnią się między myjniami, ale schemat jest prawie wszędzie podobny.
Wstępne spłukanie lub namaczanie. Woda pod ciśnieniem zbija luźny piasek i błoto. Zacznij od dołu: progi, nadkola, zderzaki, potem boki i dach. Przy brudnym aucie to najważniejszy etap, bo usuwa to, co potem mogłoby rysować lakier.
Piana aktywna. Nałóż ją od dołu do góry, żeby nie tworzyła smug. Zostaw na kilkadziesiąt sekund, żeby zmiękczyła brud, ale nie pozwól jej zaschnąć, zwłaszcza w upale.
Mycie wodą pod ciśnieniem. Trzymaj lancę w odległości kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów od lakieru, bliżej tylko przy felgach. Płucz od góry do dołu.
Płukanie czystą wodą. Dokładnie, szczególnie wnęki drzwi i okolice lusterek, bo z nich spływa piana.
Wosk lub nabłyszczacz. Opcjonalne. Daje chwilową warstwę ochronną i ułatwia spływanie wody.
Woda demineralizowana (jeśli jest). Pozwala odparować bez zacieków, więc zmniejsza potrzebę wycierania.
Ile to kosztuje?
Nie podam kwot, bo cenniki różnią się w zależności od miasta i miejsca. Zamiast tego pokazuję, jak je ograniczyć.
Sprawdź stawkę przed rozpoczęciem. Zwykle jest podana za określoną liczbę sekund lub żetonów.
Wrzuć tyle, ile potrzeba na pierwszy etap, nie więcej. Nadmiar żetonów lub niewykorzystany czas często przepada, a w niektórych myjniach można odzyskać resztę, w innych nie.
Nie przerywaj w połowie. Odłożenie lancy, żeby poszukać szmatki, to płacone sekundy. Przygotuj ścierkę, wiaderko i rękawicę przed pierwszym żetonem.
Myj w ciągu dnia, gdy nie ma kolejki. Pośpiech przy kolejce za plecami zwykle kończy się kolejnym żetonem.
Moja zasada na typową trasę: przy lekkim zabrudzeniu wystarczą dwa programy (mycie i płukanie), przy mocnym dodaję piankę.
Owady i sól
Dwie rzeczy, których zwykła woda nie ruszy od ręki.
Owady. Po letniej trasie przód auta wygląda jak przy wypadku. Pomaga namoczenie, czyli piana aktywna lub specjalny preparat do owadów nałożony wcześniej i odczekany. Mocne szorowanie suchą gąbką prowadzi do rysowania.
Sól drogowa. Zimą i późną jesienią najważniejsze jest spłukanie podwozia i nadkoli. Jeśli myjnia ma program do podwozia, korzystam z niego po każdych drogach posypanych solą. Zaniedbanie tego etapu przyspiesza korozję, a to kosztuje więcej niż żetony.
Czego unikać
Szczotki bez przepłukania. Mogły zbierać piasek z poprzednich aut. Przepłucz ją wodą lub zabierz własną rękawicę z mikrofibry.
Lancy tuż przy lakierze i przy uszczelkach, naklejkach czy uszkodzonym lakierze. Silny strumień może go pogłębić.
Mycia w pełnym słońcu. Woda i piana wysychają zbyt szybko i zostawiają zacieki.
Gorącego silnika i gorących tarcz hamulcowych. Poczekaj chwilę po jeździe, zanim zaczniesz polewać zimną wodą.
Chemii na mokrych elementach, które tego nie lubią, na przykład na matowych lakierach lub folii. Sprawdź zalecenia producenta.
Dłuższej rozmowy przy lancy, bo czas ucieka.
Krótka kontrola po myciu
Zanim odjedziesz, poświęć minutę na kontrolę. Sprawdź, czy lusterka, szyby i czujniki parkowania są czyste, bo to one najbardziej cierpią po trasie. Kilka razy naciśnij pedał hamulca, ponieważ po myciu klocki i tarcze bywają mokre i przez chwilę gorzej łapią. Wytrzyj uszczelki drzwi, żeby zimą nie przymarzały. Przy okazji zerknij na przód auta: odpryski lakieru po kamieniach lepiej zauważyć od razu, zanim zaczną rdzewieć.
Myjnia za punkty a samoobsługowa
Niektóre sieci stacji oferują mycie za punkty lub w abonamencie. To wygodne, ale zależy od tego, ile jeździsz i jaki standard mycia Cię zadowala. Porównanie opłacalności znajdziesz w artykule o myjni za punkty i abonamencie. Moje podejście: gdy punkty i tak mam, a auto jest tylko lekko zakurzone, wybieram automat. Po długiej trasie z owadami i piaskiem wolę samoobsługową, bo sam decyduję, co i jak długo myję.
Po weekendowej trasie warto pamiętać, że to nie tylko wygląd. Czyste auto to lepsza widoczność, czyste czujniki i mniej kurzu na hamulcach. Koszt paliwa na takie trasy opisuję w tekście o tym, czy autostrada czy krajówka wychodzi taniej. Jeśli zbierasz punkty przy tankowaniu, zajrzyj też do poradnika o Circle K extra.
Najczęstsze pytania
W jakiej kolejności używać programów na myjni samoobsługowej?
Zwykle: wstępne spłukanie lub namaczanie, aktywna piana, mycie wodą pod ciśnieniem, płukanie czystą wodą, opcjonalnie wosk i osuszanie. Kolejność na tablicy bywa inna, ale zasada jest ta sama: najpierw zmiękczasz i usuwasz brud, na końcu spłukujesz.
Czy można używać szczotki na myjni samoobsługowej?
Można, ale ostrożnie. Szczotka mogła być wcześniej używana na bardzo brudnych autach i zawierać piasek, który rysuje lakier. Zawsze przepłucz ją dokładnie wodą pod ciśnieniem przed użyciem albo zabierz własną rękawicę.
Ile kosztuje umycie auta na myjni samoobsługowej?
Cena zależy od myjni i od stopnia zabrudzenia, a stawki są zwykle za czas, nie za program. Wyższy koszt generuje zwlekanie między programami, bo licznik biegnie. Przygotuj plan, a zapłacisz mniej.